Itinerer: KronikaRajdow.pl » Aktualności » Aktualności » Rallye Wartburg zdobyty!

Rallye Wartburg zdobyty!

Aktualności poniedziałek, 17 sierpnia 2015 11:32
Rallye Wartburg zdobyty! fot. Jakub Żołędowski

W dniach 7-9 sierpnia odbył się 56 ADAC COSMO Rallye Wartburg 2015 - eliminacja Rajdowych Mistrzostw Niemiec. Na specjalnie zaproszenie organizatora w Rallye Wartburg Legend wystartowało sześć Polskich załóg! To druga tak liczna ekipa zawodników z Polski w rajdzie zagranicznym po Rallye Praha Revival.  

Rajd Wartburg był jedną z trudniejszych imprez organizowanych przez kraje socjalistyczne w ramach Pucharu Krajów Demokracji Ludowej. Polskie załogi przez dwadzieścia lat od 1962 roku startowały w Internationale Rallye Wartburg rozgrywanym w Niemieckiej Republice Demokratycznej. W 2013 roku na specjalne zaproszenie organizatora na niemieckich trasach pojawił się FSO Polonez 2000 Grupy B - Adam Dowgird i Rafał Koński. Żółty Polonez z Olsztyna przypomniał czasy startów fabrycznych Polonezów FSO-Sport. W tym roku historia zatoczyła koło i po ponad trzydziestu latach na dawne trasy legendarnego Rallye Wartburg wrócił Adam Polak i ponownie wystartował w Polonezie 2000! Polskę reprezentowało sześć załóg w tym zawodnicy Rally Legend Team Poland.

 

Andrzej Wodziński / Marek Pawłowski - Volvo PV544

 

Rallye Wartburg zdobyty!

Fot. Jarosław Witkowski - Rallye Wartburg - Legends 2015

 

Marek Pawłowski - „Silna grupa historycznych samochodów rajdowych pojechała na zaproszenie organizatorów na 56 Rajd Wartburga do Eisenach. W czwartek gościnni organizatorzy zaprosili nas na poczęstunek do warsztatu gdzie pracują nad odnawianiem dawnych aut rajdowych. Oprócz władz i biura rajdu zaproszona została tylko nasza ekipa. W wielkich beczkach po oleju wypełniony lodem pływało miejscowe piwo i inne napoje. Mimo że warsztat był na tyłach stacji benzynowej rozpalono grilla i pieczono kiełbaski.

W piątek rano odbiór administracyjny i sesja foto i po odprawie można było przejechać część OS, pierwsze wrażenie takie że na części odcinków jest bardzo technicznie ale są fragmenty niezwykle szybkie. Po południu odcinek testowy na którym wodziliśmy VIPów i władze miasta. Po badaniu kontrolnym udaliśmy się na start Honorowy zorganizowany na rynku w Eisenach. Całe historyczne centrum miasta wypełnione kibicami w tym wieloma z Polski, niemieccy kibice z nieodłączną butelką piwa przechadzała się pomiędzy autami czekającymi na wjazd na rampę i nikomu to nie przeszkadzało bo tam wiedzą że rajdy są dla kibiców a nie dla organizatorów.


W sobotę o 6 rano udało nam się pojechać na dokończenie opisu. Po południu start z parku serwisowego zlokalizowanego na parkingach fabryki Opla (dawniej Wartburga) a pierwszy odcinek to początek wczorajszego testowego wydłużony wąską bardzo krętą drogą z końcówką po nowym asfalcie. Końcówka osu śliska jechaliśmy jak po lodzie. Na trasie udało nam się wyprzedzić dwóch konkurentów ale po błędzie na krzyżówce i nas wyprzedził Adam Dowgird Polonezem.


Dawno nie widziałem na odcinku tylu rozbitych rajdówek. Na starcie do następnego OS korek, okazuję się że znowu na odcinku jest poważny dzwon. Po kilku minutach ruszamy na odcinek, Andrzej jedzie szybko, mimo że zawsze na rajdach startował z napędem na przednią oś ale nasze Volvo tylno napędowe bardzo mu leży i na lotnej doganiamy konkuręta. Po osie okazuję się że nie mamy ładowania i jedziemy wykorzystując akumulator. Do następnego odcinka przejazd przez Eizenach. PKC i tuż przed startem do osu akumulator odmówił pracy. Stoimy czekając na nasz serwis a obsługa PKC częstuję nas napojami. W parku serwisowym okazuję że nie jesteśmy jedynymi pechowcami, stoją Witkowie (Syn Kierowca, ojciec pilot) Moliccy Łada, a załoga Adam Polak - Mariusz Ziółkowski Polonez musi wycofać z przyczyn rodzinnych i natychmiast wracać do Warszawy (850 km ). Adam Dowgird z Przemkiem Boskiem i Tomek Szostak z Alą Gniatkowską Lancią Beta oraz Piotr Życzyński z Karoliną Woznicą na Wartburgu startują do nocnego etapu.


W niedzielę naprawionymi autami jedziemy na na pozostałe sześć oesow. W bagażniku mamy podłączone dwa akumulatory, a Kuba Kurek i Rafał Winiarski (serwis A. Polaka) szykują następne na ostatnie odcinki. Szokująca ilość kibiców czekający na historyczne rajdówki, widać polskie flagi. Jedziemy całością dla kibiców dla fanu i własnej przyjemności. Na niektórych osesach przechodzimy konkurentów a Skode KIT Kar startującą przed nami dochodzimy przed prawie wszystkimi metami odcinków. Na mecie pod Oplem setki kibiców w tym wielu Polaków gratuluję naszym załogą postawy a my sobie ukończenia tej niezwykle trudnej imprezy. Wszystkie nasze załogi na mecie, a na rozdaniu nagród na rampie otrzymujemy pamiątkowe pucharki”.


Adam Polak / Mariusz Ziółkowski - FSO Polonez 2000 Grupa B

 

Rallye Wartburg zdobyty!

Fot. Franc-Randy Telemann - Rallye Wartburg - Legends 2015


Adam Polak - „Po kilkudziesięciu latach wystartowałem znowu na Rajdzie Wartburga. Dzięki uprzejmości Mariusza Ziółkowskiego, właściciela Poloneza, przeżyłem znowu niezapomniane uczucia z przełomu lat 1979/1980, kiedy to startowałem na tym rajdzie fabrycznym Polonezem. Auto doskonale przygotowane, przypominające specyfikacją techniczną dawne lata, super prowadzące się. Nie konkurowaliśmy na Rajdzie Wartburga z innymi zawodnikami, bo taka była zasada startu aut w klasie Legend - jechaliśmy bez pomiaru czasu na odcinkach specjalnych. Jechaliśmy jednak w miarę szybko, na ile pozwalały nam przygotowane na szybko opisy OS-ów, przemierzając rajd razem z zawodnikami startującymi do Mistrzostw Niemiec. Odcinki specjalne ciekawe, niektóre bardzo szybkie i techniczne. Rajd doskonale przygotowany. Przykład najwyższego niemieckiego kunsztu organizacyjnego. Itinerer doskonały. Start do rajdu, jak w latach moich startów o Puchar Pokoju i Przyjaźni Krajów Demokracji Ludowej, na rynku w Eisenach w niesamowitej, wieczornej atmosferze, w obecności tysięcy ludzi. Poczułem się kilkadziesiąt lat młodszy, co pomogło pewnie przetrwać jazdę szybkim Polonezem 2000 w niemiłosiernym upale. Dziękuję za zaproszenia mnie na Rajd Wartburga przez Mariusza oraz za zaproszenie od organizatora”.


Mariusz Ziółkowski - „Po raz pierwszy miałem okazję  startować w eliminacjach mistrzostw Niemiec i do tego z legendarnym kierowcą Adamem Polakiem w Rajdzie  Wartburga. Startowaliśmy w klasie legend bez pomiaru czasu co dało możliwość bez większych napięć, (ale nie beztrosko ponieważ jechałem kilka razy z Adamem i obserwowałem jak każdy start traktuje poważnie), przypomnieć Adamowi emocje jakie towarzyszyły mu kiedy startował w tym rajdzie jako kierowca fabryczny FSO (chociaż brakowało mu szutrów na których ten rajd się wtedy odbywał), a mnie zdobyć doświadczenie u boku jednego z najbardziej utytułowanych Polskich kierowców, w bardzo wymagającym rajdzie.

Ten start był bardzo wymagający nie tylko z powodu długich technicznych i niektórych bardzo szybkich odcinków ale również przez niemiłosierny upał który dawał się wszystkim we znaki. Nasze zmagania z wysoką temperaturą  troszkę osładzało doskonałe przygotowanie rajdu przez organizatorów, wszystko o czasie, dobrze przygotowana strefa serwisowa i perfekcyjna książka drogowa.


Bardzo się cieszę, że miałem okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu również przez to, że w tym roku startowało wyjątkowo dużo złóg z Polski. Miejsca w parku serwisowym zostały przydzielone tak, że wszystkie polskie załogi były obok siebie, co miało pozytywny wpływ na przyjacielską atmosferę jak i na wymianę spostrzeżeń i pomoc między załogami np. kiedy miałem problem z opisem jednego z OS-ów z pomocą przyszedł mi Marek Pawłowski, z którym „zakręt po zakręcie” nanosiliśmy poprawki w naszym opisie.


Świetnie radziły sobie również ekipy techniczne, które współpracowały i pożyczały sobie potrzebne narzędzia czy części. Rafał Winiarski, którego poprosiłem o opiekę techniczną nad moim autem w tym rajdzie miał  (na szczęście) więcej pracy pomagając innym załogom niż przy naszym Polonezie.

Chciałem podziękować jeszcze raz Adamowi za  emocje na najwyższym poziomie i doświadczenie którym się ze mną dzieli, organizatorom oraz wszystkim załogom oraz członkom Polskich ekip za stworzenie niepowtarzalnej atmosfery. Szkoda, że musieliśmy wycofać się z powodu moich problemów rodzinnych, które zmusiły mnie do natychmiastowego powrotu (w nocy po przejechaniu 6 OS godz. 23:00) ale tutaj Adam po raz kolejny pokazał swoja klasę proponując, że wróci ze mną zmieniając mnie za kierownicą nocą pomimo zmęczenia po całodniowej jeździe w rajdzie”.


 

Adam Dowgird / Przemysław Bosek - FSO Polonez 2000 Grupa B
 

Rallye Wartburg zdobyty!

Fot. Digitalfotografixx - Rallye Wartburg - Legends 2015

 

Adam Dowgird - „Start w Rajdzie Wartburg potraktowaliśmy treningowo. Naszym założeniem było: dojechać do mety, szlifować opis i jazdę pod opis, jechać równym szybkim tempem z poszanowaniem wozu, w śliskich fragmentach jechać możliwie widowiskowo. Jesteśmy bardzo szczęśliwi bo udało nam się osiągnąć wszystkie zaplanowane cele oraz jako jedna z 2 polskich załóg przejechaliśmy wszystkie odcinki specjalne. Rajd był bardzo trudny. Szybkie odcinki specjalne w górach, wiele pułapek czyhających na mniej doświadczonych zawodników oraz tropikalne tropikalne upały mocno dawały się we znaki ludziom i sprzętom. Jechaliśmy non stop na ogrzewaniu, mimo to od czasu do czasu wskazówka temp niebezpiecznie zbliżała się do czerwonego pola. Najbardziej zapadł nam w pamięć widowiskowy odcinek Cosmodrom: ciekawe wykorzystanie obwodnicy Eisenach której to fragment każdy z zawodników przejeżdżał trzy razy, widowiskowy fragment szutrowy, gdzie ku uciesze kibiców, stoczyliśmy zwycięska walkę z 2 poprzedzającymi nas załogami. Tłumy kibiców obserwujących przejazdy Legend , jadących już po stawce Mistrzostw Niemiec, i ich żywe zainteresowanie naszymi przejazdami, niesamowita gościnność organizatorów, fantastyczny klimat panujący w Polskiej ekipie, utwierdzają nas że na Rajdzie Wartburg trzeba być co roku. Podsumowując: Bardzo dużo nauki, równe tempo, świetne odcinki specjalne, niesamowity klimat”.



 

Rallye Wartburg zdobyty!

 

Fot. Jarosław Witkowski - Ekipa Polskich Legend


 

56 ADAC COSMO Rallye Wartburg 7-9.08.2015
 

Andrzej Wodziński / Marek Pawłowski - Volvo PV544
Robert Burchard / Tomasz Ciecierzyński - Polski Fiat 125p Monte Carlo
Adam Polak / Mariusz Ziółkowski - FSO Polonez 2000 Grupa B
Tomasz Szostak / Ala Gnatowska - Lancia Beta Coupe
Adam Dowgird / Przemysław Bosek - FSO Polonez 2000 Grupa B
Piotr Życzyński / Karolina Woźnica - Wartburg 353 WR
Witold Molicki / Witold Molicki - Lada 2107 - 1600

Mariusz Ziółkowski - „Po raz pierwszy miałem okazję  startować w eliminacjach mistrzostw Niemiec i do tego z legendarnym kierowcą Adamem Polakiem w Rajdzie  Wartburga. Startowaliśmy w klasie legend bez pomiaru czasu co dało możliwość bez większych napięć, (ale nie beztrosko ponieważ jechałem kilka razy z Adamem i obserwowałem jak każdy start traktuje poważnie), przypomnieć Adamowi emocje jakie towarzyszyły mu kiedy startował w tym rajdzie jako kierowca fabryczny FSO (chociaż brakowało mu szutrów na których ten rajd się wtedy odbywał), a mnie zdobyć doświadczenie u boku jednego z najbardziej utytułowanych Polskich kierowców, w bardzo wymagającym rajdzie.

Ten start był bardzo wymagający nie tylko z powodu długich technicznych i niektórych bardzo szybkich odcinków ale również przez niemiłosierny upał który dawał się wszystkim we znaki. Nasze zmagania z wysoką temperaturą  troszkę osładzało doskonałe przygotowanie rajdu przez organizatorów, wszystko o czasie, dobrze przygotowana strefa serwisowa i perfekcyjna książka drogowa.

Bardzo się cieszę, że miałem okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu również przez to, że w tym roku startowało wyjątkowo dużo złóg z Polski. Miejsca w parku serwisowym zostały przydzielone tak, że wszystkie polskie załogi były obok siebie, co miało pozytywny wpływ na przyjacielską atmosferę jak i na wymianę spostrzeżeń i pomoc między załogami np. kiedy miałem problem z opisem jednego z OS-ów z pomocą przyszedł mi Marek Pawłowski, z którym „zakręt po zakręcie” nanosiliśmy poprawki w naszym opisie.

Świetnie radziły sobie również ekipy techniczne, które współpracowały i pożyczały sobie potrzebne narzędzia czy części. Rafał Winiarski, którego poprosiłem o opiekę techniczną nad moim autem w tym rajdzie miał  (na szczęście) więcej pracy pomagając innym załogom niż przy naszym Polonezie.

Chciałem podziękować jeszcze raz Adamowi za  emocje na najwyższym poziomie i doświadczenie którym się ze mną dzieli, organizatorom oraz wszystkim załogom oraz członkom Polskich ekip za stworzenie niepowtarzalnej atmosfery. Szkoda, że musieliśmy wycofać się z powodu moich problemów rodzinnych, które zmusiły mnie do natychmiastowego powrotu (w nocy po przejechaniu 6 OS godz. 23:00) ale tutaj Adam po raz kolejny pokazał swoja klasę proponując, że wróci ze mną zmieniając mnie za kierownicą nocą pomimo zmęczenia po całodniowej jeździe w rajdzie”.